Wojciech Majewski gra Skriabina

Sala koncertowa Opery i Filharmonii Podlaskiej na ul. Podleśnej wypełniła się po brzegi w oczekiwaniu na Wojciecha Majewskiego, artysty wielkiego formatu – pianisty, kompozytora, aranżera i pedagoga.

Koncertował na wielu międzynarodowych scenach i festiwalach. Jako jeden spośród nielicznego grona artystów posiada tę rzadko spotykaną umiejętność, która pozwala mu zarówno na tworzenie i wykonywanie jazzu jak też muzyki klasycznej.

Występował z wieloma znanymi artystami, wśród których był Jan Ptaszyn Wróblewski, Zbigniew Namysłowski. Jego jazzowe interpretacje piosenek Marka Grechuty w albumie „Grechuta” spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem słuchaczy, a po następnych albumach „Zamyślenie” i „Opowieść” pojawiły się nagrody i wyróżnienia.

W ramach Festiwalu Wschód Kultury/Inny Wymiar działające w naszym mieście Towarzystwo Przyjaciół Kultury Żydowskiej zaprosiło artystę z programem „Wojciech Majewski gra Skriabina”. Pod takim tytułem w kwietniu bieżącego roku ukazał się album poświęcony w całości muzyce wielkiego rosyjskiego kompozytora Aleksandra Nikołajewicza Skriabina (1872 – 1915) upamiętniający setną rocznicę jego śmierci.

Wielki miłośnik i kontynuator „myśli” chopinowskiej – A. N. Skriabin rozwinął fakturę fortepianową i wytyczył nowe horyzonty rozwoju muzyki europejskiej i światowej o czym mogliśmy się przekonać słuchając jego utworów w tak znakomitym wykonaniu.

Dwadzieścia osiem utworów, w tym większość wykonywanych to Preludia, Etiudy,

Mazurki: op.25 nr 3 i op.40.nr 2 Niuanse op.56 nr 3, Kartka z albumu op.45 nr 1 i Poemat op.32 nr 2 wykonane zostało w jednym ciągu, można by rzec „na jednym oddechu”.

Trudno było nie wejść w podziw dla znakomitej techniki, piękna muzyki, gdy słuchałam jednocześnie dwóch geniuszy. Pod wpływem tych wrażeń nie zdążyłam nawet zrobić pamiątkowego zdjęcia, gdy artysta szybkim krokiem opuszczał scenę.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.