W rytmie walca i tanga – w plenerze

Kolejny raz mieliśmy okazję posłuchać koncertu Podlaskiej Orkiestry Salonowej. Muzycznym tematem wiodącym tej letniej serenady były najsłynniejsze walce i tanga. 21 sierpnia kawiarniany ogródek “Fama“ przy ul. Legionowej zapełnił się melomanami.

Podlaska Orkiestra Salonowa to zespół doświadczonych muzyków. Wykonują muzykę klasyczną salonową, operetkową, musicalową i rozrywkową.

Koncert rozpoczął się słynnym walcem Johana Straussa II “Nad pięknym modrym Dunajem“. Utwór napisany był na zamówienie Wiedeńskiego Męskiego Towarzystwa Śpiewaczego w 1867 roku. Jednak największą popularność zyskał w wersji instrumentalnej.

Tango “Jolousie” Jacoba Gade, duńskiego kompozytora przeniosło słuchaczy w czasy kina niemego. Utwór ten był akompaniamentem do niemego amerykańskiego filmu “Don Q syn Zorro“ z 1925 r. Za utwór ten tantiemy przeznaczane są na rzecz fundacji wspierającej młodych muzyków.

Potem usłyszeliśmy melancholijny walc “Na wzgórzach Mandżurii“, Ilji Szatrowa, rosyjskiego kompozytora i dyrygenta orkiestr wojskowych. Utwór ten poświęcony był towarzyszom broni, poległym w wojnie rosyjsko – japońskiej z 1905 roku na wzgórzach Mandżurii. Popłynęły też “Fale Amuru“, piękny walc, najbardziej rozpropagowany przez chór Aleksandrowa. Nie zabrakło też pięknych walców kompozytorów polskich: Lucjana Kaszyckiego “Pamiętasz była jesień”, Waldemara Kazaneckiego “Od nocy do nocy”, Jerzego Petersburskiego “Błękitna chusteczka “, Waldemara Lipko “Bo do tanga trzeba dwojga“.

Na zakończenie usłyszeliśmy tango argentyńskie w aranżacji Tadeusza Chachaja, byłego dyrektora naczelnego i artystycznego Łomżyńskiej Opery Kameralnej.

Licznie zgromadzona publiczność, na zakończenie podziękowała orkiestrze gromkimi brawami.

Koncert prowadziła Halina Domanowska z Fundacji Artystycznej Fama. Zapowiadając kolejne utwory, szeroko omawiała szczegóły i czasy ich powstania. 

Uroku letniemu koncertowi dodawały kolorowe stroje i kapelusze artystek ozdobione kwiatami. 

Koncertmistrzem orkiestry był Stanisław Gadzina.

Był to ostatni koncert plenerowy w sezonie letnim. Do zobaczenia za rok!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *