Targi Książki – trzy relacje

Oblężone stoiska z książkami. Długie kolejki po autografy. Przepełnione sale spotkań ulubionych pisarzy oraz promocja nowych książek. Warsztaty dla dzieci, warsztaty literackie. To obraz VI Międzynarodowych Targów Książki w Białymstoku.

Organizatorem tegorocznych VI Międzynarodowych Targów Książki, które odbyły się w Białymstoku w dniach 21 – 23 kwietnia, była Fundacja Sąsiedzi oraz Opera i Filharmonia Podlaska. Miejscem targów było foyer Opery Podlaskiej i Teatru Lalek. Targom książki towarzyszył festiwal literacki Na pograniczu kultur, w ramach którego odbyły się liczne warsztaty dla dzieci, warsztaty literackie, spotkania autorskie z wybitnymi pisarzami i ogólnopolskie premiery książek.

Czytelnicy literatury mieli nie lada gratkę. Mogli nabyć swoją ulubioną książkę, nawet z 50 procentowa zniżką. A było w czym wybierać. Na tegoroczne targi do naszego miasta przybyło 82 wydawców.

Na tych targach nie mogło zabraknąć naszych redakcyjnych koleżanek.

Oto nasze relacje:

Spotkanie z Anetą Prymaka-Oniszk, tegoroczną laureatką Nagrody Literackiej im Wiesława Kazaneckiego, za książkę Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy prowadził Mikołaj Wawrzeniuk, dziennikarz białostockiej telewizji. Sala wypełniona była po brzegi. Zabrakło miejsc siedzących.

Książka reportaż przedstawia przymusową ewakuację miejscowej ludności, w większości prawosławnej, na Wschód w 1915 roku, przerażonej nadejściem wojsk niemieckich.

Dziennikarz prowadzący spotkanie dociekał jak autorka zdobywała informacje do swojej książki. Powiedziała, że najpierw, pod adresem strony internetowej biezenstwo.pl zbierała opowieści od potomnych, ówczesnych bieżeńców. Wszystko to skrzętnie notowała. Potem niektóre fakty weryfikowała. Dużo informacji o losach tych ludzi czerpała od swojej rodziny. Taki los spotkał jej babcię. Chociaż dodała, że nie zdążyła o wszystko ją zapytać. Zebrane informacje przedstawiła swemu wydawnictwu. Opinia była pozytywna. Dziennikarze uznali, że historia ta jest bardzo mało znana i jest aktualna w dzisiejszych czasach. Szczególnie w odniesieniu do obecnych uchodźców z krajów ogarniętych wojną. Postanowili wydać książkę.

Słuchacze z sali pytali autorkę jak ona widzi te czasy z obecnej perspektywy. Jak żyło się ludziom? Odpowiedziała, że było różnie. Pytano czy były jakieś pozytywy z tej tułaczki?

Najbardziej pozytywną rzeczą okazała się siła kobiet, które mężnie zniosły trudy życia w obcym kraju. Szczególnie w momencie kiedy ginęli mężowie i wtedy wszystkie obowiązki spadły na nie

odpowiedziała

Na zakończenie spotkania autorka zaapelowała, aby opowiadać o tej zapomnianej historii znajomym, rodzinom w całej Polsce. Szczególnie mieszkającym na zachodzie kraju, ponieważ dotychczas to był temat tabu. Po spotkaniu Prymaka – Oniszk podpisywała swoją książkę.

Dziennikarz Polskiego Radia Białystok Marcin Tomkiel prowadził spotkanie z Barbarą Goralczuk, która prezentowała swoją najnowszą książkę Miód . Opisuje w niej życie zwykłych, prostych ludzi z okolic Bielska Podlaskiego w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Na pytanie dlaczego zwykłych ludzi?

Ponieważ w mojej rodzinie nie było królów, polityków i osób, które zapisały się złotymi zgłoskami w historii. Pochodzę z rodziny chłopskiej i ci ludzie mnie interesowali i o nich zbierałam informacje

– odpowiedziała

Z sali padło pytanie, jak należy tłumaczyć tytuł książki. Jest to tytuł przewrotny. Chciałam ludziom uzmysłowić, że nie zawsze życie ludzi na wsi jest miodem i mlekiem płynące.

Barbara Goralczuk była stypendystką Marszałka Województwa Podlaskiego w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechnianiu kultury i opieki nad zabytkami na rok 2016. Książka Miód to druga powieść w jej karierze literackiej.

W obu spotkaniach było wielu chętnych do zadania pytania. Niestety czas ograniczał pisarki na ich udzielenie.

Lija Półjanowska.

—–

Nawet pogoda, choć zimna i ponura sprzyjała bardzo. Kto żyw w mieście ruszył do Opery i Filharmonii Podlaskiej. W ciągu trzech dni targi odwiedziło 22 000 osób, czyli 2 000 więcej niż rok temu. Sprzedaż książek w stosunku do ubiegłego roku wzrosła o 30%. I kto mówi, że czytamy coraz mniej. 82 wydawców i ponad 100 wydarzeń towarzyszących umilało czas czytelnikom. Na targach w sobotę spędziłam ponad 7 godzin i uczestniczyłam w 3 niezwykłych spotkaniach.

Pierwsze spotkanie z Bożeną i Januszem Walencikami, filmowcami i fotografami przyrody, autorami albumów przyrodniczych.

Promocję najnowszego albumu Saga prastarej puszczy. Opowieść filmowa prowadził Andrzej Kruszewicz. Urokliwie i ciekawie opowiadali niezwykłe historie o dzikich zwierzętach w puszczy. Mogliśmy podziwiać nowy album i obejrzeć najnowsze, fantastyczne zdjęcia.

Drugie, i niezwykłe spotkanie z prof. Andrzejem Strumiłło to promocja najnowszego albumu Tajga. Niedźwiedzim tropem.

Prowadząca Olga Gordiejew – Pobot umiejętnie i bardzo ciekawie przeniosła nas w świat dzikiej tajgi. Profesor, człowiek pełen pasji i ciekawości świata z humorem i ogromną erudycją opowiadał o swoich licznych podróżach. Słuchaliśmy z zapartym tchem, pełni podziwu i uwielbienia dla mistrza. Potrafił nas przenieść w swój świat przygód. Jeszcze długo będę wspominać to spotkanie. Obecny rok jest Rokiem prof. Andrzeja Strumiłły, wybitnego i niezwykłego człowieka sztuki.

Trzecie spotkanie to promocja albumu Dwory i pałace na Kresach Wschodnich. Między Niemnem, a Bugiem – Katarzyny i Jerzego Samusików. Jest to pierwsza publikacja,w której tak szeroko zostały omówione dzieje dawnych rezydencji ziemiańskich, zachowanych do naszych czasów na obszarze między Niemnem, a Bugiem (obecnie jest to częściowo terytorium Białorusi).

W albumie opisane są losy kilkudziesięciu dworów, pałaców i zamków należących niegdyś do tak znakomitych rodów, jak Radziwiłłowie, Sapiehowie, Chreptowiczowie, Sałtanowie, Pusłowscy i Tyszkiewiczowie. Niektóre z tych siedzib gościły wybitnych polskich twórców – Adama Mickiewicza, Juliana Ursyna – Niemcewicza, Elizę Orzeszkową, Marię Rodziewiczównę.

Kilkaset kolorowych fotografii gromadzonych przez lata podróży przez autorów, oraz ciekawe i szczegółowe opisy niezwykle pięknie wydanego albumu w języku polskim i angielskim nie pozwalają przejść obojętnie obok tego wydawnictwa. Dzięki pasji i zainteresowaniom takich ludzi pamięć o Polakach i ich domach przetrwa długo.

Niezwykle ważne są takie wydarzenia w naszym mieście. Dają możliwość bezpośredniego kontaktu z autorami i pozwalają otrzeć się nam o ich niezwykły świat, który żyje w nas długi czas po Targach Książki. Z niecierpliwością czekam na 7 Międzynarodowe Targi Książki w Białymstoku w roku 2018.

Janina Żarnowska

—–

Chwila z pegazem… Moment z ulubionym, nie tylko przez dzieci, pisarzem, białostoczaninem – Grzegorzem Kasdepke. Kolejne dzieje detektywa Pozytywki. Autograf, krótka rozmowa z wyjątkowym pisarzem. Zdjęcie.

Czas nagli. Mam w domu ważne sprawy. Bieg wzdłuż stoisk. Nie, tak nie można. Tu trzeba mieć czas i spokojnie odwiedzać wybrane stoiska. A spotkanie z ulubionymi autorami, czy autorami interesujących książek? To wyjątkowa okazja do wyszukania i kupienia perełek. Niezwykle ciekawa oferta. Mnóstwo tomów. Trudno. Posłuchałam relacji Doroty Sokołowskiej w Radiu Białystok.

Wybiegłam z budynku Opery i „wpadam” na poetkę – Krystynę Konecką tworzącą i mieszkającą od wielu lat w Białymstoku. Poetka obdarowała swoją, oryginalną, dwujęzyczną książką – Mapą sonetów, Bard ze Stratfordu. Wydaną na 450 rocznicę Williama Szekspira. Parę sympatycznych słów. Zdjęcie.

Mimo wszystko, radość. Cieszę się z tych krótkich chwil.

Stenia Romanowicz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *