Sylwester z „Perłą”

Ostatni koncert sylwestrowy w Filharmonii Podlaskiej odbył się cztery lata temu, w sezonie 2011/2012 r. Kiedy się dowiedziałam, że melomani mogą znów cieszyć się koncertem w Sylwestra 2015 w Sali Koncertowej przy ulicy Podleśnej 2, postanowiłam za wszelką cenę kupić bilet. Chociaż bilety były bardzo drogie jak na kieszeń emeryta, rozeszły się jak świeże bułeczki i bardzo szybko ich zabrakło. W ostatniej chwili organizatorzy zrobili rząd zerowy, dostawili pod sceną krzesła, i udało mi się dostać na koncert.

Wystąpiła Pierwsza Dama Polskiej Operetki, która podbija serca publiczności na całym świecie, Grażyna Brodzińska w towarzystwie wokalisty Marcina Jajkiewicza. To polski Frank Sinatra, śpiewający: jazz, musical, muzykę rozrywkową. To m.in. laureat nagrody “Jedynki” w Sopocie i członek zespołu Tango Corazon Quintent Marcina Wyrostka.

Solistom akompaniowała Orkiestra Opery i Filharmonii Podlaskiej pod batutą Grzegorza Bierniaka . Galę prowadzili Ilona Karpiuk i Maciej Nerkowski, solista “Upiora w Operze”.

Orkiestra zagrała utwory takie jak: Walc “Dziadek do orzechow”, “Dama z portretu”, ”Dzwonnik z Notre-Dame”, uwerturę “Upiór w Operze” oraz “Arię ze śmiechem”, którą zaśpiewała rewelacyjnie Grażyna Brodzińska z kieliszkiem szampana w ręku.

Publiczność też miała okazję wznieść toast kieliszkiem szampana i złożyć sobie życzenia noworoczne. Dodatkowo była też okazja, aby nabyć płytę Grażyny Brodzińskiej, z jej autografem.

Po przerwie Grażyna Brodzińska w duecie z Marcinem Jajkiewiczem zaśpiewali “Deszczową piosenkę” oraz wyjątkowo zabawnie arię “Usta milczą, dusza śpiewa” z operetki “Wesoła wdówka”. W śpiewanie refrenu włączyła się nawet publiczność.

Niektóre utwory były wykonywane również przez orkiestrę bez solistów, były to: “Besame Mucho”, “Upiór w operze”, uwertura do opery “Carmen” Georges’a Bizeta, ”Libertango” Astora Piazzolli , ”Caruso” Lucio Dalla.

Na zakończenie – kilkakrotnie bisując – soliści zaśpiewali “Przetańczyć całą noc” z musicalu “My Fair Lady” Fredericka Loewe. Oklaskom, bisom i owacjom na stojąco nie było końca!

Zabrakło mi jednak prowadzącego w poprzednich latach najlepszego, znawcy opery Bogusława Kaczyńskiego jak i oprawy scenicznej (dekoracji sylwestrowej, confetti, które z góry spadało na publiczność itd).

Oby więcej było takich koncertów z Grażyną Brodzińską,”Perłą” sceny koncertowej!

Szczęśliwego Nowego Roku życzę wszystkim melomanom.


Jedna odpowiedź na "Sylwester z „Perłą”"

Dodaj komentarz
  1. Maria

    21 stycznia 2016 at 20:39

    Miałam wielką nadzieję, że Bogusław Kaczyński poprowadzi kolejny koncert w Filharmonii i zgasło jego życie jak ta świeczka na torcie. To wielka strata dla kultury polskiej ! {*}

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *