Świerszcze w tamaryszkach – wiersz Jolanty Marii Dzienis

Świerszcze w tamaryszkach

Chorwacja – Zadar – Borik – Donat

Tu w tamaryszkach śpiewają świerszcze,
W promieniach słońca, ni chwili dłużej,
Nie chcę powrotów, zostanę jeszcze,
Z gwiazd spadających dzisiaj powróżę…

Perseidy właśnie skrami rzucają, 
Gdy tylko niebo błyśnie gwiazdami,
Deszczem niebieskim wciąż zadziwiając,
Prawa przyrody mając tu za nic… 

Już pierwsza płonie, szepnę życzenie,
Jakie? Nie powiem, to tajemnica,
Lecz będę czekać czaru spełnienia,
Szczęściem którego serce rozkwita… 

Oto i druga, trzecia i czwarta,
Firmament krają na wiele cząstek,
Czy moc życzenia będzie coś warta,
Czy przeznaczenie zrobi wyjątek?! 

Zamykam oczy, pięści zaciskam,
Morze niech strzeże gwiazd obietnicy,
W falach skąpana, jestem dziś bliska,
Prawdy istnienia, co wciąż zachwyca…

Jolanta Maria Dzienis

4 odpowiedzi na "Świerszcze w tamaryszkach – wiersz Jolanty Marii Dzienis"

Dodaj komentarz
  1. Mieczysław Borys

    26 sierpnia 2016 at 16:37

    Pani Jolanto Maria, choćby z tej racji, że ja nie mogę korzystać z tak pięknych wybrzeży Chorwacji, to niech Pani mi uwierzy, że z całego szczerego serca życzę Pani udanych wczasów, obojętnie gdzie Pani pojedzie zawsze.

    Moje miejsce na ziemi

    Mnie nie było to dane zwiedzać Europę,
    kalectwo trzyma w jednym miejscu,
    jak więzienna krata, więc pobyt mój,
    to ziemia rodzinna – tutaj moja radość i mój świat.
    https://plus.google.com/u/0/103276734392610294633/photos
    Chodzę myślami, biegam wzrokiem,
    marzę latami – a życie upływa…
    Czasem łza pojawi się pod powieką,
    rozum ją otrze – i mówi:
    Cóż, tak w życiu bywa.
    Los twój, to tylko tęsknota żywa,
    a nie Chorwacji krajobrazu kwiat.

    Więc nigdzie nie byłem,
    ziem obcych i ludzi nie poznałem.
    Od dziecka na Podlasiu i Śląsku żyłem,
    a z nadmiaru wolnego czasu życiorys opisałem.
    2016-08-25, 22:28
    Mieczysław Borys

    Odpowiedz
    • Jolanta MDzienis

      26 sierpnia 2016 at 20:46

      Panie Mieczysławie, dziękuję za życzenia i piękny wiersz.
      Nadmieniam, że pobyt w Chorwacji to nagroda w konkursie, w którym zdobyłam jedno z bardzo dobrze punktowanych miejsc.
      Współczuję przyczyn, jakie trzymają Pana na uwięzi, nie pozwalając empirycznie zgłębiać piękna świata.
      A na Śląsku też bywam, co roku świętując Dzień Ślązaka.
      Oto wiersz na cześć inicjatora tego wydarzenia w Rudzie Śląskiej:

      Dzień Ślązaka

      W Rudzie Śląskiej, już od rana,
      Rzecz się dzieje niesłychana!
      Sprawa to nie byle jaka,
      Obchodzimy Dzień Ślązaka!

      Kto w tym główną jest osobą?
      Przecież to Bronek Wątroba!
      On poruszył niebo, ziemię,
      By utworzyć wydarzenie!

      Na Facebooku nas zachęcał,
      Do udziału w wielkim święcie!
      Fraszki sypał jak z rękawa,
      Na problemy też nie zważał,

      W pocie czoła ciągle działał,
      By rzecz stworzyć doskonałą!
      Jadą ludzie z całej Polski,
      Porzucając obowiązki,

      Nie chcą żyć w niewiedzy cieniu,
      Pragną udział wziąć w zdarzeniu.
      Ja z Podlasia aż przybyłam,
      Na trudności nie baczyłam,

      Teraz z wami tutaj bawię,
      Imię Pana Bronka sławię,
      Dzięki niemu, jak już wiecie,
      Dzień Ślązaka słynie w świecie!

      Więcej rudośląskich pogwarek znajdzie Pan tutaj: http://www.jolantamariadzienis.pl/poezja/rudoslaskie-pogwarki/
      Pozdrawiam serdecznie, Jolka MDzienis

      Odpowiedz
      • Mieczysław Borys

        26 sierpnia 2016 at 21:31

        Pani Jolanto Mario, gdy Pani zwiedza Chorwację w nagrodę w konkursie poetyckim, to tym bardziej i milej cieszy mnie to i szczerze gratuluję tej nagrody i dalszych sukcesów i nagród. Dziękuję za piękne wiersze – co prawda Śląskiem Pani mnie pocieszyła i rozbawiła uśmiechem. Na Górnym Śląsku mieszkałem 24 lata – od 1974 d0 2008 roku stale w Mysłowicach. Tam przychodzili na świat dwóch moich synów. A pracowałem w kopalni Ziemowit w Tychach Lędzinach. Teraz żyję na rodzinnym Podlasiu w Czarnej Białostockiej i jak Pani piszę wiersze… Ciepło i miło pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i dużo podróży krajoznawczych, które Pani zapewne uwielbia. Chorwacja jest piękna, wiem o tym, choć tam nie byłem. Jak wspominałem, mój byt to Podlasie. Wie już Pani dlaczego nie wypuszczam się dalej poza rodzinne strony. Ale Pani życzę zwiedzania Europy, a nawet świata na ile się da i na ile chęci są. Pozdrawiam.
        Może spotkamy się na gali konkursu poetyckiego Seniora Białystok Srebro nie złoto drugiej edycji, w razie wezmę udział. Mieczysław Borys

        Odpowiedz
  2. LP

    31 sierpnia 2016 at 21:19

    Pani Jolanto podzielam Pani zauroczenie Chorwacją. Byłam tam w tym roku.Wprawdzie w innych miejscach,ale równie urokliwych. Zwiedziłam Split, Trogir,Jeziora Plitwickie. Niestety nie potrafię tak pięknie je opisać, jak Pani to zrobiła.Dziękuję i pozdrawiam

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.