Smaki i zapachy wakacji

PRZEPIS NA UDANE WAKACJE

Rozkoszny aromat czekolady, degustacja ponad 100 gatunków serów oraz nieustanna groźba powodzi – to skrajności towarzyszące moim wędrówkom po krainie wiatraków. Przed wyjazdem do Holandii spisałam sobie przepis na ciekawe wakacje; właściwie może dotyczyć każdego miejsca na świecie, nawet tego tuż obok, pod gruszą.

Przepis na ciekawe wakacje:
1kg chęci
½ kg marzeń
50% ciekawości świata i ludzi
12 szt. dobrego humoru
1 szczypta oszczędności
1 łyżeczka olejku do opalania
1 szeroki uśmiech

Wszystkie składniki należy wymieszać, przełożyć do bagażu podręcznego i zabrać ze sobą na wakacje. Należy pamiętać o spakowaniu kolorowych fatałaszków i obowiązkowo wygodnego obuwia. Przyciemnione okulary oraz rozłożysty parasol zapewnią nam ochronę przed natarczywą aurą.

Przepisu należy przestrzegać ze szczególną starannością, uwzględniając osobiste upodobania urlopowicza.

Zaopatrzona w tak niezwykły przepis i słoneczną wakacyjną pogodę, zostałam zaproszona do Zaanse Schans w Holandi, pięknego XVIII wiecznego unikalnego skansenu. Można tam zobaczyć wiatraki, domy, warsztaty, w których ciągle tętni życie. Do wiatraków i warsztatów turysta może wejść, aby na żywo przyjrzeć się pracy rzemieślników.

Nieustannie wre praca drobnych wytwórców rzemiosła i żywności. Skansen miasteczko przyciąga turystów z całego świata, a widoki i zapachy pozostają na zawsze w pamięci.

Do dzisiaj czuję aromat cynamonu, goździków, gałki muszkatołowej, imbiru i innych cudownych przypraw, które są mielone i sprzedawane w tamtejszym młynie.

Niezapomniane smaki serów i zapachy przetwarzania mleka w złote produkty mleczarstwa, proponuje zwiedzającym mały zakład mleczarski, w którym turysta może uczestniczyć w procesie produkcji sera, począwszy od przygotowania surowców po wyrób końcowy. Zwiedzanie jest zwieńczone degustacją pysznych serów w ogromnej ilości gatunków i odmian.

Dodatkowej atrakcji smakowej dodaje unoszący się w całej okolicy aromat czekolady, który przenika naszą odzież i skórę. Zapach czekolady unosi się wszędzie powodując wzmożone łaknienie i chęć spróbowania rajskiego smaku. Nie pozostaje nic innego , jak zakup filiżanki gorącej czekolady serwowanej w przydrożnej kawiarni i zwiedzenie fabryki czekolady.

Wszyscy mieszkańcy bajkowego miasteczka ubrani są w ludowe stroje holenderskie z przełomu XVIII wieku, a produkcja wyrobów odbywa się ręcznie, według starych receptur i na sprzętach, które dzisiaj można oglądać tylko w muzeach.

W muzeum chodaka obejrzałam produkcję ręcznego wytwarzania tradycyjnych klompen czyli drewnianego obuwia.

Z tak uroczego, pachnącego serem i czekoladą miejsca powędrowałam na południe Holandii do Kinderdijk, gdzie znajduje się grupa 19 zabytkowych wiatraków.

Większość wiatraków została zbudowana w latach 1738–1740. Jest to największe skupisko tego typu zabytków w całej Holandii i jedna z najbardziej znanych atrakcji turystycznych kraju. W 1997 roku cała grupa wiatraków wraz z tamami, śluzami, zbiornikami, pompami i budynkami administracyjnymi została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Z holenderskiej przeszłości przeniosłam się w przyszłość na sztucznie usypaną wyspę w pobliżu Rotterdamu. Znajduje się tam zapora wodna i centrum dowodzenia sześćdziesięcioma dwiema śluzami, które chronią Holandię przed zagładą powodzi. Mózgiem, który na podstawie poziomu wody i prognozy pogody decyduje o tym, kiedy należy zamknąć zaporę, jest w pełni zautomatyzowany system komputerowy. Wielką atrakcją turystyczną jest niezwykle obrazowy Pawilon Wodny z makietą przedstawiajacą powódź, gdzie turysta bierze czynny udział w wypompowywaniu wody i zamykaniu zapór.

Po emocjach związanych z przemieszczaniem się w czasie pojechałam do Amsterdamu, stolicy i centrum życia kulturalnego Holandii. Amsterdam jest też dla wielu przede wszystkim miastem wolności, tolerancji i liberalnej polityki. Spośród 51 muzeów jakie proponuje Amsterdam wybrałam tym razem Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud. Wystawa figur zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Jest to zwiedzanie z szaloną zabawą w przebieranki za znane postacie, wchodzenie w klimat i pasje przedstawianych tam osób.

Zdjęcia, nagrania video, śmiech, radość i beztroska to efekt dobrze wykonanego przepisu na ciekawe wakacje.

4 odpowiedzi na "Smaki i zapachy wakacji"

Dodaj komentarz
  1. Maria

    14 lipca 2015 at 11:05

    Ciekawy artykuł Jolu,dobrze,że już wróciłaś cała i zdrowa. A w tym przepisie zaciekawił mnie piąty punkt przepisu ? Ile należy mieć aby tam wyjechać? Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Odpowiedz
    • Jolanta Falkowska

      15 lipca 2015 at 17:59

      Przepis mówi o 1 szczypcie oszczędnośći, ale przepisu należy przestrzegać z rozsądkiem i szczególną starannością.
      Pozdrawiam i dziękuję za komentarz

      Odpowiedz
  2. LP

    14 lipca 2015 at 15:41

    Jak zwykle Jolu twoje relacje z podróży są bardzo wysmakowane.Czytam je z ciekawością.
    Do tego przepisu dodałabym odrobinę słoneczka, a w razie niepogody parasol.

    Odpowiedz
    • Jolanta Falkowska

      15 lipca 2015 at 18:02

      Nie mogłam dodać tych składników do przepisu, ponieważ są one ode mnie niezależne, a tak bardzo bym chciała…..
      Pozdrawiam cieplutko.

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.