Smak na śledzika

Piątek, tradycyjnie dzień postu. Co by tu wszamać? Może ugotować rybkę. Za dużo zachodu. Już wiem. Witamina E, tłuszcz omega 3. Najprostsze danie: śledziki i ziemniaki w mundurkach.

Kupuję śledzie tzw. litewskie. Grubasy z ikrą. Smaczne. Ponoć solone najprawdziwszą solą.

Przyrządzam:

Moczę delikwenta przez 2 godziny. Patroszę. Filetuję i częstuję sokiem z cytryny. Niech trochę poleży w soku.
W tym czasie, na oliwie szklę dużą cebulę poszatkowaną w drobną kosteczkę. Do szklistości dodaję czubatą łyżkę ziół prowansalskich. Pachnie słoneczną Prowansją. Studzę.
Pokrojone w dzwonka śledzie przekładam cebulą z ziołami.

Jeszcze prościej.

Wymoczone śledzie, odfiletowane, wykąpane w soku cytrynowym ( może być ocet). Śmietana lub jogurt typu greckiego z cukrem i pieprzem do smaku. Posiekana czerwona cebula, natka pietruszki. Tymi specjałami polany filet śledzia.

Z ziemniakami w mundurkach szybko i smakowicie.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.