Sentymenty i fascynacje – wywiad z Tadeuszem Doroszko

Tadeusz Doroszko – to człowiek, którego kwintesencją życia jest muzyka i fotografia.

Cenna jest każda znajomość, bo wiele nowego wnosi do życia, jednak najbardziej fascynujący są ludzie z pasją. Tuż przed wernisażem wystawy fotograficznej „Sentymentalna podróż” nawiązałam kontakt na portalu społecznościowym Facebook z Tadeuszem Doroszko. Mimo szarej, deszczowej aury udałam się do Muzeum Archidiecezjalnego przy ul. Warszawskiej. Byłam świadkiem tego wydarzenia. A przy okazji przeprowadziłam wywiad z Tadeuszem Doroszko.

  • Co było dla Pana inspiracją do fotografowania?
  • Od momentu zmiany miejsca zamieszkania i możliwości codziennego obcowania z naturą miałem coraz wyraźniejsze skłonności do fotografowania i chęci do uwieczniania chwil, które są niepowtarzalne, a zarazem wywołują we mnie wiele emocji. Oczywiście wraz z doświadczeniem życiowym odczuwam znacznie głębiej bezcenne piękno, które jest w zasięgu ręki, a jednak przez znaczną część ludzi jest niedostrzegane…
  • Od kiedy stało się ono przygodą, a wręcz pasją?
  • Pasja przeogromna pojawiła się, gdy za namową zawodowych fotografów, oglądających moje zdjęcia wykonane telefonem komórkowym, kupiłem lustrzankę Nikona D7100. Uświadomiłem sobie wtedy, jak wspaniałe możliwości otwiera przede mną fotografia cyfrowa. Z chwilą, gdy dysponuje w miarę porządnym sprzętem, najważniejsze jest to, że o wyniku końcowym decyduje wyłącznie moja wrażliwość, osobowość i mój gust.
  • Czym jest dla Pana fotografia?
  • Bardzo ciekawe pytanie i odpowiem prosto z serca… Otóż uzmysłowiłem sobie, że fotografia stała się dla mnie cudownym azylem, gdzie naprawdę czuję się sobą i towarzyszą mi piękne emocje, których nawet nie potrafię dokładnie opisać…
  • Jaką tematyką zajmuje się Pan najczęściej i co daje największą satysfakcję?
  • Początkowo zajmowałem się głównie pejzażem, z biegiem czasu coraz częściej zacząłem fotografować ludzi. Spostrzegłem, że bardzo interesujące są twarze ludzi, którzy są fotografowani „znienacka”. Tak naprawdę, na naszych twarzach jest wypisane wszystko. Lubię też fotografować zwierzęta. Zawsze musi być jakiś kontekst, nie wystarczy dobry sprzęt. Brakuje mi tego na wielu publikowanych fotografiach…
  • Czy istnieje jakiś szczególny cel, który zmotywował Pana, by zająć się fotografią?
  • Nie mam żadnego szczególnego celu zajmowania się fotografią, ale z kolei mam jakieś dziwne przeczucie, jakby gdzieś odgórnie było zapisane, że fotografia musi pojawić się w moim życiu… Zastanawiając się nad tym wszystkim, przypomniałem sobie pewien epizod sprzed wielu lat, który dzisiaj wydaje się symboliczny…
  • Jakie trzeba mieć cechy, poza cierpliwością, by zrobić najlepsze ujęcie?
  • Na to pytanie naprawdę nie potrafię odpowiedzieć. Jeśli chodzi o mnie, to najwyraźniej mam jakieś predyspozycje wrodzone, gdyż jak przyglądam się niektórym swoim starym zdjęciom, to widzę wiele ujęć wręcz książkowych. Robiąc je kiedyś, nie miałem jeszcze żadnej teoretycznej wiedzy…
  • Jaki aparat poleca Pan i porę dnia, aby uzyskać najlepszy rezultat?
  • Praktycznie mogę polecić każdą lustrzankę. W dobrych warunkach atmosferycznych można robić piękne zdjęcia aparatem kompaktowym, a także telefonem komórkowym. Tak naprawdę to zdjęcie tworzy się w naszej głowie…Oczywiście w miarę ambicji i możliwości finansowych jestem zwolennikiem używania jak najlepszego sprzętu.
  • Jeśli zaś chodzi o najlepsze godziny do fotografowania – powszechnie wiadomo, że o świcie i o zachodzie słońca światło jest najpiękniejsze. Z mojego doświadczenia wiem, że to w czasie nagłych zmian pogodowych może pojawić się cudowne światło. Taka niespodzianka może zdarzyć się o każdej porze dnia…
  • Czy zdjęcia należy poddawać komputerowej obróbce i czy stosuje Pan takie zabiegi techniczne?
  • Obróbka cyfrowej fotografii nawet najmniejsza jest absolutnie niezbędna. Jeśli ktokolwiek twierdzi, że jest to zbyteczne, to moim zdaniem, jest nieświadomy tego co mówi, lub jest wyjątkowym ignorantem.
  • Która dziedzina życia daje Panu więcej radości – fotografia czy muzyka i dlaczego?
  • Muzyka i fotografia są dziedzinami, które doskonale się łączą ze sobą i obie dają mi wielką satysfakcję. Mam nawet takie ciche marzenie, aby wydać chociaż raz w życiu album, który byłby ilustrowany moją muzyką… Zdjęć i muzyki mam już wystarczającą ilość.
  • Proszę opowiedzieć najciekawszą przygodę przeżytą w związku z fotografowaniem.
  • Jedną z najciekawszych przygód, która dostarczyła mi cudownych przeżyć, była podczas jednej z moich rowerowych wycieczek. Trafiłem na przepiękne miejsce, które mnie natychmiast urzekło. W chwili, gdy prawie wszystko miałem już przygotowane do robienia zdjęć, warunki pogodowe nagle zmieniły się diametralnie. Zrobiło się szaro i ponuro… Każdy kto przeżył taki zawód, potrafi zrozumieć jak zmienił się wtedy mój stan psychiczny…
  • Czekałem przez pewien czas na poprawę pogody, jednak bezskutecznie. Podjąłem więc decyzję powrotu do domu, gdyż miałem przed sobą drogę dość daleką… Jakież było moje zdziwienie, gdy nagle pojawiło się słońce chylące się ku zachodowi, a jednocześnie zaczął padać letni deszczyk…Sceneria ukazała się wręcz baśniowa i powstało wtedy jedno z moich najbardziej ulubionych zdjęć, pomimo, że w tej euforii i w stanie niesamowitej ekscytacji, popełniłem drobne techniczne błędy.
  • Jakie są Pana plany na przyszłość?
  • Nie mam zbytnio sprecyzowanych planów na przyszłość. Mam natomiast wielkie marzenie, bym mógł zajmować się fotografią i muzyką jak najdłużej… do końca….
  • Dziękuję za rozmowę.

Poniżej migawki ze wspomnianego wernisażu.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *