Seniorzy mają głos – Klub Aktywnego Seniora w Klanzie

Od kwietnia 2016 r Białostocka Klanza działa w nowej siedzibie przy ul. Witosa 15B. Na zajęciach Klubu Aktywnego Seniora spotkałam eleganckie, sympatyczne, uśmiechnięte kobiety. Dziś mamy zajęcia kulinarne – Babeczka dla wnuka na dzień dziecka, pieczemy babeczki piaskowe z rodzynkami. Kiedy nasze dzieło znalazło się w piekarniku zapytałam uczestniczki o ich doświadczenia kontaktu z Klanzą.

Maria: trafiłam do Klanzy w maju 2016. Byłam smutna, przygnębiona, nie umiałam rozmawiać z ludźmi, byłam spięta. Kiedy znalazłam się wśród koleżanek w Centrum Aktywności Wielopokoleniowej zaczęłam się coraz bardziej otwierać. Pierwszy raz w życiu publicznie przeczytałam wiersz, pierwszy raz wypowiedziałam się publicznie. Lubię tu przychodzić. Nawet dwa razy w tygodniu mogę tutaj być. Zaczęłam wychodzić z domu, spotykam się z ludźmi, odkrywam swoje możliwości. Pracownicy w Centrum mają podejście do starszych ludzi. Są bardzo mili, wyrozumiali, mają do nas cierpliwość. Lubię się spotykać z koleżankami z osiedla. Spotkałam tu koleżankę Ewę, która miała kłopoty z depresją przez wiele lat. Przyjechała do Białegostoku rok temu, z innego miasta. Była bardzo zamknięta, wyobcowana, smutna ale przyszła tutaj i dzisiaj jak na nią patrzę to serce mi rośnie, bo widzę jak rozkwita, jak się zaczęła uśmiechać jak potrafi dzielić się swoim potencjałem bo dzisiaj jest uśmiechniętą, szczęśliwą osobą. Klanza na depresję zamiast leków i terapii.

Ania: mieszkam sama, nie mam do kogo się odezwać, dotąd był tylko telewizor, internet, smutek. Depresja i inne choroby. Po raz pierwszy pracowników Klanzy spotkałam na placu przed szkołą, dowiedziałam się o zajęciach dla seniorów i zaczęłam tu przychodzić. Od kiedy przyszłam do Klanzy – ozdrowiałam, chcę wychodzić z domu. Z radością przychodzę na zajęcia.

Helenka: Samotność – to problem wielu osób starszych. Dzieci mają swoje sprawy nie mają dla nas czasu. Mamo przestań – mówią. A tutaj zawsze ktoś na mnie czeka, przychodzę tu jak do swego domu. Tu miałam okazję zagrać w teatrze, pierwszy raz odważyłam się stanąć na scenie, recytować. Cieszę się ogromnie tym nowym doświadczeniem.

Hanna: Samotność mnie tutaj przygnała. Dzieci są daleko, w domu jestem sama, myślałam czasem: czy ja mam jeszcze głos? A tu można się otworzyć, lepiej niż w rodzinie. Nikt tak nie zrozumie moich problemów jak koleżanka w podobnej sytuacji. Tu biorę udział w warsztatach rękodzieła, wyplatania wikliny papierowej, filcowania czy decoupage i cieszę się, kiedy zrobię coś ładnego.

Zosia: Podoba mi sie tu, są ciekawe zajęcia, nie złoszczę się. Można tu coś nowego usłyszeć, nauczyć się, można porozmawiać na różne tematy.

Halina: działam od lat w Klubie Emeryta ale lubię przychodzić tutaj. Budzę się o 6 rano, myślę jak się ubrać i z ochotą biegnę na spotkanie. Jestem zachwycona działaniami Klubu Aktywnego Seniora, uczestniczę w wolontariacie, to mi daje satysfakcję.

Emilia: Koleżanka powiedziała mi o tym miejscu. Wcześniej nie chciało mi się nigdzie wychodzić, z nikim rozmawiać a teraz kiedy tu przychodzę, dobrze się czuję wśród ludzi, zapominam o kłopotach i chorobach. Mogłabym tu cały dzień przesiedzieć!

My jesteśmy dla Was. Cieszymy się, jeśli możemy komuś pomóc, jeśli możemy zorganizować zajęcia, które służą najlepszym celom. Dajemy i bierzemy, jest wymiana. Bierzecie od nas miejsce, instruktorów, pomysły a dajecie wolontariat, przecież organizujemy zajęcia dla dzieci, dla wnuków, spotykamy się z przedszkolakami, czytamy dzieciom, tworzymy przedstawienia, wystawy… zapraszamy Seniorów, którzy do nas jeszcze nie trafili… 

– powiedziała Danusia, pracownik Klanzy

Klanza jest miejscem spotkania seniorów, tutaj możemy wymienić się pomysłami, wiadomościami, wymieniamy się przepisami kulinarnymi.

Jesteśmy tu tak zżyte, że czekamy na te nasze spotkania. Chętnie śpiewamy, tańczymy. Są tu świetni pracownicy, z fantastycznym podejściem do osób starszych, są bardzo oddani, cierpliwi mają ogromną wiedzę są dobrze przygotowani ale jednocześnie mają wiele serca i dużo chęci żeby z nami pracować. To naprawdę wyjątkowe miejsce w Białymstoku.

Polskie Stowarzyszenie Pedagogów i Animatorów KLANZA, kontynuuje rozpoczętą przez KLub ANimatora ZAbawy drogę do radości i życiowej satysfakcji, poprzez sprzyjanie rozwojowi osoby, grupy, społeczności, w atmosferze wzajemnej, życzliwej współpracy, ujawniającej siłę grupy, jej wielorakie możliwości. Stowarzyszenie działa 17 lat. Metodę pracy z grupą, opisała założycielka Stowarzyszenia, dr Zofia Zaorska.

Działania animatorów KLANZY są adresowane do dzieci, młodzieży, dorosłych i osób starszych.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *