Recital na klawesyn i fortepian

Co miesiąc w niedzielę, w samo południe, do listopada włącznie, w 2017 roku Galeria im. Sleńdzińskich w Białymstoku organizuje cykl koncertów – Julitta Sleńdzińska in memoriam. 12 lutego w Galerii znów zabrzmiał klawesyn Julitty; zagrały na nim młode, zdolne klawesynistki – siostry Gajeckie.

To sposób, by uczcić 25 lecie istnienia tej placówki kulturalnej. Istnienie galerii zawdzięczamy utalentowanej klawesynistce i donatorce dorobku artystycznego czterech pokoleń malarzy Sleńdzińskich, zakorzenionych niegdyś w Wilnie. Więcej na www.poranny.pl.

Tym razem koncertowały Aleksandra Gajecka–Antosiewicz i Hanna Balcerzak – utalentowane bliźniaczki. Były zjawiskowe, jedna w czerwonej kreacji, druga w czarnej. Wdziękiem, gracją i kunsztem muzycznym zachwyciły szczelnie wypełniającą wnętrze galerii publiczność. Z trudem udało mi się dotrzeć do miejsca, z którego mogłam zrobić pamiątkowe fotografie.

Siostry Gajeckie zadebiutowały w 1992 roku koncertem podwójnym Es-dur W. A. Mozarta z towarzyszeniem Polskiej Młodzieżowej Orkiestry Symfonicznej, biorąc też udział w koncercie Jana Webera transmitowanym w TV. Wykonały wówczas własne kompozycje w układzie na cztery ręce, z improwizacjami wokalnymi Carlosa Malcolma.

Grę doskonaliły pracując z wybitnymi artystami takimi jak Elżbieta Stefańska, Mark Kroll, Leszek Kędracki, Czesław Stańczyk, Colin Tilney, Ketil Haugsand. Podczas kursów i festiwali poszerzały swój repertuar na klawesyn i fortepian na uczelniach w Polsce i za granicą. Oprócz działalności koncertowej w duecie artystki występują jako solistki i kameralistki we współpracy z orkiestrami w kraju i za granicą.

W niedzielnym programie znalazły się utwory: Sonata A-dur Allegro con spirit – Rondo Allegretto i Sonata C-dur Allegro con brio – Andante – Allegretto Rondo w kompozycji Johanna Ch. F. Bacha oraz Sonata d-moll K. 9 L.413 Domenico Scarlatti.

Zgrane artystki na cztery ręce, na jednym klawesynie zaimprowizowały dialogi muzyczne, które w dawnych czasach przebiegały zgodnie z określoną etykietą. Nie mogły być więc zakłócone niekonwencjonalnym zachowaniem, bądź zbytnim zbliżeniem. Tylko zgodna współpraca w duecie jest zdolna odtworzyć wiernie ich klimat. Muszę przyznać, że wsłuchując się w rytm melodii, czuło się to wyraziste, dosadne, znakomicie zróżnicowane dialogowanie.

Wrażeniem niecodziennym było Andante con variazioni G-dur K V 501- W. A. Mozarta. Utwór ten grały siostry na klawesynie i fortepianie jednocześnie. Z największą przyjemnością słuchałam, granego w duecie na fortepianie, utworu F. Chopina –Wariacje D-dur na temat pieśni T. Moore’a.Tu  wykonują je Idil Biret i Martin Sauer.

Koncert zakończyły artystki wykonaniem na fortepianie, zarówno mocnym, jak poruszającym, utworu Grand Galop de Concert op.12- W. Ganza.

Myślę, że warto poświęcić czas w południe 12 marca, aby wysłuchać, recitalu klawesynowego Elżbiety Stefańskiej – córki słynnej pianistki Haliny Czerny-Stefańskiej.

Doznania artystyczne niewątpliwie mają pozytywny wpływ na ludzką naturę. Wzbogacają nasze przeżycia emocjonalne, poprawiają nastrój i czynią życie piękniejszym.

Jedna odpowiedź na "Recital na klawesyn i fortepian"

Dodaj komentarz
  1. Stela

    16 lutego 2017 at 19:28

    Super Marianno. Jestem pod wrażeniem koncertów muzyki dawnej i grą Anny U. Kucharskiej na oryginalnym klawesynie Julitty Sleńdzińskiej. Ciekawa jestem jak brzmi ten instrument pod palcami innych. Mam nadzieję, że skorzystam z kolejnych koncertów.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *