Po zdrowie do Krynicy Zdroju

Krynica Zdrój uznana za perłę polskich uzdrowisk zwana też Krynicą Górską położona jest w dolinie rzeki Kryniczanki na terenie Popradzkiego Parku Krajobrazowego w Beskidzie Sądeckim na wysokości 560-620 m n.p.m. Znamy ją głównie z dobroczynnych dla organizmu wód leczniczych Zdrój Główny, Zuber, Jan, Słotwinka, Kryniczanka, Tadeusz. Krynica ma też czar i urok, ale zachodzą tam zmiany, które mogą zaskoczyć kuracjuszy korzystających ze skierowań NFZ.

Miejscowość powstała w XVI wieku. W XVII wieku odkryto tu źródła wód leczniczych. XIX wiek przyniósł jej dynamiczny rozwój dzięki propagatorskiej działalności prof. Józefa Dietla, który został uznany za ojca polskiej balneologii. Wtedy też powstały Stare Łazienki Mineralne, Stary Dom Zdrojowy, drewniana Pijalnia Główna z deptakiem. Krynica stała się modnym kurortem, bywali tu ludzie znani nie tylko z naszego kraju.

W roku 1914 geolog Rudolf Zuber odnalazł źródło szczawy alkalicznej o największym wówczas znanym stężeniu. Woda ta została nazwana Zuber. Zapach jej nie jest sympatyczny, ale w połączeniu z wodą Jan wspaniale reguluje pracę przewodu pokarmowego.

1926 rok przyniósł Krynicy otwarcie Nowych Łazienek Mineralnych i muszli koncertowej dla orkiestry, zaś w roku 1971 oddano do użytku nowa pijalnię wód mineralnych, która stała się ośrodkiem życia uzdrowiska.

Będąc w Krynicy można bardzo dużo zobaczyć i zwiedzić. Są tu piękne zabytkowe budynki, powstają też nowe obiekty. Zachwycają też walory przyrodnicze. Popularne są spacery na Górę Parkową, wyznaczonymi trasami, wyprawy na Jaworzynę pieszo lub wyciągiem gondolowym. Wytrwali piechurzy wybierają się na Krzyżową. Popularne są wyjazdy do pobliskich krajów na kąpiele w ciepłych źródłach a także na różne zakupy. Wiele atrakcji jest też w miejscowościach okolicznych. Mnie zachwyca rozwijająca się Muszyna. Według znawców ma bardziej delikatny klimat i może stać się konkurencją dla Krynicy.

Tu mieszkał i tworzył Nikifor – malarz prymitywista. Jego prace można obejrzeć w Muzeum mieszczącym się w Wilii Romanówka nieopodal Starego Domu Zdrojowego. W Krynicy często przebywał Jan Kiepura, który pobudował tu słynny pensjonat Patria.

Na przełomie sierpnia i września odbywa się Festiwal im. Jana Kiepury , a we wrześniu ma miejsce „Forum Ekonomiczne”, czyli spotkanie polityków i przedsiębiorców z Europy centralnej i Wschodniej.

Bywam tam korzystając głównie ze skierowań NFZ . Dzień powszedni do obiadu większość kuracjuszy poświęca na zabiegi. W 2015 roku po raz pierwszy skorzystałam z masaży limfatycznych kończyn, które dały mi dużą poprawę ich stanu. To bardzo cenna innowacja. Aby z tych zabiegów skorzystać trzeba mieć zaświadczenie lekarza, że nie ma w organizmie zakrzepów.

Obserwuję zmiany samego uzdrowiska. Pijalnia Główna zawsze była miejscem spotkań kuracjuszy. Tam chodziło się na „wody”, tam odbywały się koncerty znanej Orkiestry Zdrojowej, tam kwitło życie towarzyskie. Otóż po ostatnim remoncie zakończonym w

2014 r. Pijalna Główna stała się obiektem komercyjnym. Zniknęły stoiska z różnymi artykułami. Organizowane są tam imprezy masowe. Orkiestra Zdrojowa koncertuje teraz w Starym Domu Zdrojowym. Kuracjusze NFZ po wody lecznicze chodzą do Starych Łazienek lub do Pijalni Józef . W dni powszednie Pijalnia Główna można powiedzieć, że świeci pustkami w oczekiwaniu na klientów komercyjnych, czyli takich, którzy za wszystko płacą.

Znany pensjonat „Wisła” został sprzedany i w październiku 2015 r. był zamknięty. Jaki będzie jego dalszy los?

Obiektywnie jednak przyznaję, że władze organizują wiele różnych imprez na deptaku głownie w soboty i w niedziele. W Krynicy życie tętni, piękne są różne aranżacje zieleni. Również kierowcy uprzejmie zatrzymują się widząc przed przejściami dla pieszych stojących ludzi. Atmosfera Krynicy sprzyja poprawie samopoczucia przybywających tam kuracjuszy.

Największa wartością Krynicy Zdrój dla mnie osobiście są wody Zuber z Janem. Mają tak zbawienne działanie na mój organizm, że nadal będę tam jeździć, mimo że dojazd do Krynicy jest bardzo męczący.

Zapraszam naszych czytelników do zgłaszania swoich spostrzeżeń, wskazówek i porad dotyczących uzdrowisk. Piszcie do nas o nowych zabiegach, które mogą nam pomóc oraz o tym czego trzeba się wystrzegać. Korespondencję wpisujcie w komentarze do artykułu lub kierujcie na adres: redakcjaseniora@gmail.com.

2 odpowiedzi na "Po zdrowie do Krynicy Zdroju"

Dodaj komentarz
  1. Krystyna

    29 lutego 2016 at 18:11

    Olu, jak się cieszę, że napisałaś o Krynicy Górskiej w ciepłej porze roku. Ja z mężem byliśmy tam w sanatorium zimą. Bardzo mile wspominamy pobyt w tym cudownym kurorcie. Mieszkaliśmy w Nowym Domu Zdrojowym, tuż obok Pijalni Głównej. Tam chodziliśmy na „Zubra”, „Słotwinkę” czy „Jana”. Szkoda, że jest ona w tej chwili obiektem komercyjnym. Kuracjusze mogli też uczestniczyć codziennie w koncertach Orkiestry Zdrojowej, która grała też w sali koncertowej tej pijalni. Odwiedziłam też muzeum Nikifora. Piękna jest Krynica Górska Zdrój a Twój artykuł przeniósł mnie na chwilę w te cudowne miejsce.

    Odpowiedz
  2. LP

    1 marca 2016 at 08:26

    Olu przeniosłaś mnie do czasu mego pobytu w Krynicy Górskiej, dwa lata temu. Bardzo mile wspominam ten czas. Spacery na Górę Parkową, wjazd kolejką linową na Jaworzyną.Codzienne spacery po wodę „Jana ” lub ” Zubra”, wycieczkę na Słowację do basenów wody siarkowej i wiele innych atrakcji.
    Podczas mego pobytu Pijalnia była w remoncie.
    Dziękuję Ci za to i pozdrawiam

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.