Palmy w Krośnie za Tykocinem

Turyści z klubu PTTK Mozaika święcą palmy co roku w innym kościele. W ubiegłym roku byliśmy w dekanacie Krynki, odwiedziliśmy kościół w Podlipkach, a naprawdę w środku lasu. W tym roku w niedzielę Palmową wybraliśmy się do Krosna, maleńkiej wsi za Tykocinem.

Odwiedziliśmy kościół pw Matki Bożej Miłosierdzia. Parafia liczy ok. 500 osób, należą tu mieszkańcy okolicznych wsi i przysiółków takich jak Kiśluki, Łaziuki, Żuki, Piaski, Łazy Duże i Łazy Małe, Sołomianka, Szafranki. Po drodze, nasz przewodnik Waldemar Malewicz opowiadał historię mijanych miejscowości.

Naszą uwagę zwróciły przydrożne krzyże, tzw Krzyże Narwiańskie, wysokie metalowe, na betonowych postumentach. Rozglądając się, podczas jazdy udało się dostrzec pasące się na polach żurawie, czy przelatujące klucze dzikich gęsi.

Do Krosna dotarliśmy przed 9:00, aby wziąć udział we mszy św. i poświęcić nasze palmy.

Mały, drewniany kościół na skraju wsi, wśród drzew wyglądał bajkowo. W nawie głównej za ołtarzem znajduje się obraz Matki Bożej Miłosierdzia, po prawej stronie obraz przedstawiający Salome z głową Jana Chrzciciela na tacy, a po lewej – obraz Jezusa w ogrodzie oliwnym.

Przed mszą odbyło się poświęcenie palm. Wszyscy byliśmy zaopatrzeni w palmy, wszystkie były piękne, oryginalne, kolorowe. Były palmy z wierzbowych bazi , z kwitnącej forsycji, z liścia palmy cykas. Mnie najbardziej podobała się ta z żywych wiosennych kwiatów z własnej działki – białych ciemierników i przebiśniegów, liliowych krokusów, żółtych żonkili – wykonana przez Anielę.

Od miejscowych dowiedzieliśmy się, że jest tu zwyczaj układania poświęconych palm na drodze, którą ksiądz wchodzi do kościoła. Ustawiliśmy się razem z tubylcami wzdłuż drogi przy kościele. Ksiądz poświęcił palmy, po czym ułożyliśmy palmy na ziemi a następnie ksiądz przeszedł tą drogą usłaną palmami do kościoła jak na obrazie Giotto di Bondone Wjazd Jezusa do Jerozolimy, tak opisany przez ewangelistów:

i rzekł im: „Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz przy wejściu do niej znajdziecie oślę uwiązane (…) Poszli i znaleźli oślę przywiązane do drzwi z zewnątrz, na ulicy. Odwiązali je (…) Przyprowadzili więc oślę do Jezusa i zarzucili na nie swe płaszcze, a On wsiadł na nie. Wielu zaś słało swe płaszcze na drodze, a inni gałązki ścięte na polach. A ci, którzy Go poprzedzali i którzy szli za Nim, wołali: „Hosanna! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie. Błogosławione królestwo ojca naszego Dawida, które przychodzi. Hosanna na wysokościach!”(Mk 11 2-10)

Po mszy i poświęceniu palm ruszyliśmy na kilkukilometrowy spacer w kierunku rezerwatu Szelągówka. Znaleźliśmy stanowiska rzadkiego chronionego gatunku widłaka spłaszczonego, oraz całe połacie chrobotka reniferowego. Nad głowami przelatywały klucze żurawi i gęsi. Po spacerze wróciliśmy do autokaru. Wracając do Białegostoku zatrzymaliśmy się w Tykocinie, gdzie w restauracji Tejsza spróbowaliśmy żydowskich przysmaków. Kreplech – domowe pierogi z mięsem wołowym polecam – znakomite.

Gdzie pojedziemy w przyszłym roku święcić palmy? Zobaczymy.

Już w drodze powrotnej padały różne propozycje wyprawy, jest wiele ciekawych miejsc w naszym regionie, wybierzemy najciekawsze.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *