Królewskie śpiewanie

Gwiazdy polskiej i światowej sceny muzycznej: Joanna Cortes – sopran, Witold Matulka – tenor, Marta Nanowska – skrzypce, Edyta Krzemień – sopran, Damian Aleksander, Mariusz Rutkowski – fortepian oraz wiele innych, doskonałych talentów muzycznych, uświetniło tegoroczny III Festiwal – „Królewskie Śpiewanie” w Tykocinie.

W dniach od 31 lipca do 2 sierpnia 2015 r. nieopodal Białegostoku, w uroczym miasteczku o królewskich korzeniach, rozciągniętym na lewym brzegu Narwi, po raz kolejny odbył się festiwal muzyczny “Królewskie Śpiewanie”. To wyjątkowe wydarzenie muzyczne zgromadziło w samym szczycie wakacyjnego wypoczynku, szerokie rzesze wielbicieli poruszającej muzyki i pięknego śpiewu.

Miejsce koncertów wybrano nieprzypadkowo – był to tykociński Alumnat. Historią swoją sięgający czasów Starosty tykocińskiego Krzysztofa Wiesiołowskiego, który był jego fundatorem. Wzniesiony został w latach 1633 – 1647 jako przytułek i szpital dla żołnierzy pochodzenia szlacheckiego. Na dziedzińcu tego dobrze zachowanego budynku, pamiętającego dawne dzieje Tykocina zebrała się liczna festiwalowa widownia.

Artyści przypomnieli nam tu przeboje wykonywane wielokrotnie na polskich i światowych estradach. Taki piękny wieczór” – to tytuł pierwszego koncertu przy „Alumnacie”. Tego wieczoru szybko nie da się zapomnieć. Wystąpiła czarująca swym śpiewem i kreacjami, budząca ogromną sympatię publiczności – Joanna Cortes – solistka Teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie.

W swojej bogatej karierze artystycznej śpiewała na deskach wielu teatrów i oper, również w nowojorskiej National Grand Opera. Zapamiętano ją z interpretacji wielkich ról sopranowych, mezzosopranowych i koncertu z Placido Domingo. Współpracowała także z Krzysztofem Pendereckim biorąc udział w wykonaniach jego ambitnych utworów; na przykład „Polskiego requiem”. Zasłynęła też wśród melomanów nagrywając hiszpańskie piosenki ze znanym polskim pianistą Waldemarem Malickim.

Jakże miałaby nie podbić serc tutejszej publiczności śpiewając z ulubieńcem publiczności Witoldem Matulką gwiazdą polskiej operetki i estrady, artystą Teatru Muzycznego „Roma” pod Dyrekcją Bogusława Kaczyńskiego. W swojej karierze zawodowej występował w wielu teatrach, przedstawieniach operetkowych, operowych i musicalowych w kraju i za granicą – we Francji, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii. Ma na swoim koncie ponad tysiąc spektakli i kilka tysięcy koncertów. Występował z wieloma znakomitościami estrady i sceny. Jest przy tym jakże sympatycznym człowiekiem, skorym do nawiązywania zwykłych międzyludzkich kontaktów.

Oto próbka jego głosu.

Do Tykocina przyjechali sympatycy występującego tu duetu z wielu mniej i bardziej odległych miejsc. Spotkałam gości z Warszawy, którzy bądź to korzystali z wypoczynku urlopowego w tych okolicach, bądź takich, którzy przyjechali specjalnie na koncert. Koncert zaczął się utworem „Brunetki blondynki” wykonanym przez znakomitego Witolda Matulkę. Spotkał się on z satyryczną ripostą, napisaną przez sławnego polskiego tenora – Wiesława Ochmana. Z niezwykłym poczuciem humoru zaśpiewała ją Joanna Cortes.

Następnie w duecie wykonany został utwór z Księżniczki Czardasza – „Co się dzieje, oszaleję” i tak przeplatały się utwory z repertuaru Jana Kiepury, z pieśniami operetkowymi, ariami, pieśniami hiszpańskimi, wykonywane solo, bądź w duecie. Kreacje artyści zmieniali kilkakrotnie, stosownie do utworu i postaci, w którą wcielali się z wielką umiejętnością.

Zmysłowe, ciepłe, głosy zatrzymywały się w otaczających nas murach „Alumnatu”, elektryzując widownię. Publiczność nagradzała artystów niekończącymi się oklaskami.

Przy akompaniamencie szeroko znanego nie tylko w kręgach muzycznych pianisty – Mariusza Rutkowskiego i wybitnego klarnecisty młodego pokolenia – Adama Szydłowskiego wykonano arię „Taki piękny świat” z musicalu „Południowy Pacyfik”, czy „Graj Cyganie” z operetki „Hrabina Marica” a na zakończenie „Tłumy Fraków” z „Księżniczki Czardasza”.

Mimo, iż wieczór nie należał do najcieplejszych, cudowna atmosfera jaką stworzył wspomniany duet nie pozwalała odczuć chłodu. Śpiewaliśmy wszyscy krótką zwrotkę do melodii znanej piosenki „Tylko we Lwowie”, ale z takimi oto słowami:

Jak Festiwal to tylko Tykocin, Tykocin,
jak śpiewanie to tylko w „Alumnacie”

Zanim wybrzmiała ostatnia melodia, finałowy utwór poprzedził taki oto wstęp konferansjera:

– Czy wiecie państwo dlaczego w Kosmosie nie udają się takie wspaniałe koncerty?
Bo nie ma atmosfery – padła odpowiedź.

W tykocińskim Alumnacie atmosfera była wspaniała. Dzięki duetowi solistów w dużej mierze, a także prowadzącym. Podziękowano nie tylko wykonawcom, instrumentalistom, realizatorom dźwięku, ale i organizatorom festiwalu, gospodarzom tego miejsca i sponsorom.

Po krótkiej przerwie na herbatę dalszą część koncertu wypełniła muzyka skrzypcowa w wykonaniu światowej sławy artystki – Marty Nanowskiej.

Przez wiele lat kształciła się pod okiem Natalii Walewskiej – koncertmistrza Państwowej Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku. Od wielu lat koncertuje na festiwalach i konkursach. Jako muzyk orkiestrowy współpracowała z Jose Carrerasem i Aleksandrą Kurzak, z artystami muzyki rozrywkowej – Stingiem, Jean Michel Jarre’m.

Współpracując z Państwową Filharmonią Bałtycką w Gdańsku przygotowała sto pozycji repertuarowych, z których na dzisiejszy wieczór – „Skrzypcowa podróż pod gwiazdami” – Broadway, Hollywood, Buenos Aires – wybrała utwory musicalowe i filmowe.

Pod usianym gwiazdami niebem, przy pełni Księżyca, muzyczna podróż robiła naprawdę oszałamiające wrażenie. Przekonajcie się o tym sami:

Byłam zafascynowana kunsztem gry na trudnym, wymagającym olbrzymiej pracy i zdolności instrumencie. Ale jak się zaczyna naukę gry na skrzypcach w wieku 4 lat…

Na ścianie jednego z okalających dziedziniec budynków, w trakcie koncertu skrzypcowego wyświetlane były obrazy, ilustrujące tematykę wykonywanych utworów. Blask świec, osobisty urok artystów, przyciemnione, kolorowe światła potęgowały wrażenia. Był to niezapomniany wieczór, jedyny w swoim rodzaju.

Efektywna współpraca Radia „Nadzieja”, parafii p.w. Trójcy Przenajświętszej w Tykocinie oraz Restauracji „Alumnat” oraz wsparcie sponsorów, przyniosła miasteczku rozpoznawalny w województwie i poza jego granicami festiwal, którego inne miasta mogą pozazdrościć.

Słuchanie śpiewu Joanny Cortes to przyjemność, której trudno sobie odmówić:

Organizatorem festiwalu był CEM SpesMediaGroup – wydawca Radia Nadzieja, tygodnika ”Głos Katolicki” oraz dziennika internetowego lomzynskie24.pl.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.