Kasztanowy spacer po zdrowie

Uzdrowiskową aleją krok po kroku, zauroczona pięknem starych kasztanowców szukałam zdrowia w Polanicy Zdrój.

Do Polanicy Zdrój przyjechałam przede wszystkim po zdrowie, ale tak naprawdę znalazłam kilka powodów, dla których warto się wybrać „do wód”. Nikt zapewne nie podaje w wątpliwość faktu, że naturalne metody leczenia są bardzo korzystne dla organizmu.

Centralnym miejscem Polanicy Zdrój jest Park Zdrojowy o powierzchni około 13 hektarów, który jest wpisany do rejestru zabytków. Jednym z piękniejszych zakątków zdrojowego parku jest aleja wśród starych kasztanów. Strzeliste, zdrowe, sięgające pod niebo i okwiecone, przyciągają turystów i miłośników przyrody. Tworzą swój niepowtarzalny mikroklimat i wytwarzają aurę ciepła i spokoju.

Z ciekawszych okazów flory są tu rozłożyste, pachnące w trakcie kwitnienia rododendrony, azalie, ale także magnolie, a trawniki pokryte są dywanami kwiatów. Niebywałym okazem jest również pochodzący z kanady cyprysik. W parku odnajdziemy też wiele drzew – pomników przyrody, a wszystko to przeplecione najprzeróżniejszymi fontannami. Cały park to współgranie drzew, kamieni i wody. Na załączonej przeze mnie fotografii są tulipanowce amerykańskie z pąkami kwiatowymi, które przy dobrej pogodzie przyozdobią drzewo dużymi żółtozłotymi kwiatami tulipanowymi.

Park jest przepiękny, zadbany, ze starymi imponującymi drzewami, zadbanymi rabatkami, jest miejscem, gdzie można odpocząć i zrelaksować się, przypatrywać się gołębiom, posłuchać muzyki na żywo, a wieczorem można przyjść na pokaz kolorowych fontann.

Stare porzekadło głosi:

To miejsce stworzone do odpoczynku – zieleń chłodzi i orzeźwia, woda tryska spod ziemi. Ale kto będzie drążyć głębiej, dokopie się w okolicach Polanicy do tajemnic przeszłości. A może nawet do źródeł łaski.

Wzdłuż przepływającej przez prawie całe miasto rzeki Bystrzycy Dusznickiej, po obydwu jej stronach ciągnie się deptak, łączący Park Zdrojowy z centrum miasta. Wzbudza on zachwyt turystów i jest ulubionym miejscem spotkań gości oraz mieszkańców Polanicy Zdroju.

Kiedy byłam młodsza moje kłopoty zdrowotne ograniczały się do jednej lub najwyżej kilku dolegliwości, wtedy mogłam szybko i skutecznie podkurować się. Obecnie mój organizm nie jest już tak silny, by poradzić sobie z większością problemów zdrowotnych, jest skazany na nieustanne zażywanie farmaceutyków, które oprócz leczenia mają też niepożądane właściwości. Tylko natura nie ma tej wady, a poza tym ma zbawienny wpływ na mój organizm nie tylko w sensie fizycznym, ale również psychicznym.

Zmiana klimatu działa pobudzająco na mój układ odpornościowy i poprawia funkcjonowanie organizmu. W zależności od naszego stanu zdrowia są miejsca, w których będziemy czuć się świetnie, i takie, w których pobyt nie będzie nam służyć. W Polanicy Zdrój czuję się zawsze dobrze i na pewno tam wrócę.

Najbardziej brakuje mi teraz parku kasztanowego, który wywarł na mnie największe wrażenie, może dlatego, że kasztany były w pełni kwitnienia, a ich aromat wieczorową porą dopełniał leczniczą kurację uzdrowiskową. Lubię tu wracać, aby podreperować zdrowie i poznawać nowe zakątki i nieodkryte miejsca.

Zapraszam na spacer po Polanicy Zdrój przygotowany przez Telewizję Sudecką:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *