Kapryśny staruszek czas

Ponoć najstarszy w Polsce. Zegar – unikat. Wykuty około 1758 roku. Na wieży Bramy Wielkiej Pałacu Branickich był dumą Jana Klemensa Branickiego, teraz jest naszą. Czy to nie cudowne mieć w Białymstoku historyczną perełkę?

Niedawno odwiedziłam wieżę bramy Pałacu Branickich, gdzie znajduje się najstarszy w Polsce działający mechanizm zegarowy. Pierwszego września jego historię opowiedziała mi w sposób bardzo interesujący i szczegółowy przewodnik turystyczny i historyk – Anna Kwaśnicka.

Budzi Waszą ciekawość najstarszy działający mechanizm zegarowy w Polsce? Mnie tak

– napisałam pod wydarzeniem zainicjowanym przez Multimedialne Centrum Informacji Turystycznej, które mieści się przy ul. Jana Kilińskiego 1, czyli w (Bramie Pałacu Branickich).

Chciałam zachęcić też innych do zwiedzania zegara, który ma obecnie 250 lat i wciąż chodzi. Wykonany został na zamówienie jednego spośród trzech najbogatszych ówcześnie magnatów w Polsce – hetmana Jana Klemensa Branickiego.

Szwajcarski kowal, specjalista od zegarów zostawił znak w postaci skrzydełka o ludzkiej twarzy.

To dowód, że to szwajcarski sznyt

– powiedziała Anna Kwaśnicka, zwracając uwagę na ten ważny szczegół.

Jest więcej dowodów, że to faktycznie kowalski oryginał z XVIII wieku. Najlepiej usłyszeć o tym z ust wspomnianej już przeze mnie pani przewodnik.

Stary zegar przetrwał wojenne zawieruchy. Mimo, iż po czasach II wojny światowej Białystok pozostał jako morze ruin, brama przetrwała, a z nią – zegar. W latach komunizmu nie chodził. Wnioski nasuwają się same

Na początku trzeciego tysiąclecia zaczęto ponownie interesować się nim i wymyślono sposób na renowację. Otworzono dach bramy, dźwigiem zdjęto zegar i oddano go w ręce najlepszego białostockiego zegarmistrza Witalisa Puczyńskiego

– ciągnęła opowieść Anna Kwaśnicka.

Białostocki pasjonat stwierdził, iż zegar ów w 90 procentach nadaje się do dalszej pracy. Wymienił więc kilka elementów, między innymi konopne liny, które zastąpione zostały współczesnymi.

Dzięki temu zegar teraz chodzi bez przerwy. Oczywiście nie jest tak precyzyjny jak zegarki elektroniczne, bo prawa fizyki nie zmieniły się

– powiedziała towarzysząca mi w zwiedzaniu przewodnik dodając, że:

według jego wskazań można raczej umówić się na randkę, nie na autobus.

Zegar składa się z 3 mechanizmów, które funkcjonują oddzielnie, a system kół zębatych łączy je ze sobą. Zobaczyłam i spróbowałam kolbą nakręcać każdy z osobna. Podciąganie ich nie jest lekkie, więc lepiej to robić codziennie. Zwrócono mi też uwagę na wałek obrotowy, który przenosi czas na wskazówki zegara. Anna Kwaśnicka wytłumaczyła też na czym polega sygnalizowanie przez niego czasu, co do którego Białostoczanie mają często zastrzeżenia.

Kiedy jest pełna godzina na przykład 12.00 uderza 4 razy, bo wybija właśnie trochę innym tonem minione 4 kwadranse, po czym bije 12 razy. Białostoczanie nie wiedzący o tym oburzają się, że bije 16 razy.

Poznałam też ciekawą historię pierwszej bramy, usytuowanej niegdyś w miejscu, gdzie wjazdu na dziedziniec paradny strzegą dwie monumentalne figury herkulesów. O tym dowiedzieć się będzie można w czasie zwiedzania zegara. Zaręczam, że warto.

Do ciekawych należy historia bramy wielkiej. Otóż w 1726 roku król Polski August II Mocny wracał z Grodna w bardzo złym stanie zdrowotnym. Z jakiego powodu król cierpiał, wiadomo z zapisów. Zatrzymać się musiał u Branickich, którzy mając na dworze najlepszych lekarzy, postanowili mu pomóc. Po udanej operacji August II Mocny odbywał w apartamentach hetmana roczną rekonwalescencję.

Jako, że był wielkim entuzjastą architektury, osobiście w dowód wdzięczności za uratowanie życia, naszkicował projekt bramy, który pod uwagą wzięli ówcześni architekci. Można więc śmiało twierdzić, że brama jest pomysłu króla Augusta II Mocnego.

Kończąc zwiedzanie otrzymuje się przydatne niezbędniki turystyczne: Białystok kultura, Białystok Sport i rekreacja, Białystok okolice, Białystok szlaki turystyczne oraz mapkę kieszonkową Turysta w Białymstoku.

Historię zegara zupełnie bezpłatnie prezentują pracownicy Multimedialnego Centrum Informacji Turystycznej. Atrakcja ta jest dostępna sezonowo: od maja do końca września 2016.

Jedna odpowiedź na "Kapryśny staruszek czas"

Dodaj komentarz
  1. Krystyna

    26 września 2016 at 23:44

    Bardzo ciekawie opisałaś Marianno historię zegara z wieży bramy Pałacu Branickich. Postaram się tam wybrać.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *