Jeszcze trochę wiosny i przemijania

Wiosna
Przyszła wiosna.
Ciepłym wiatrem
bazie na wierzbach kołysze.
Słońce, jak misa złota
I tylko serca ciszę,
Mąci tęsknota…

Majowy wieczór
Granatowe niebo się pochyla
rozgwieżdżone, nad naszymi głowami.
Ciepły wiatr majowy nas otula
i powietrze pachnie bzami.
Zapatrzeni w niebieskie przestworza,
przytuleni, siedzimy w ciszy.
Popatrz! Gwiazda spada!
– Mów życzenie!
Może los łaskawy cię usłyszy.

Czas
Dokąd tak pędzisz czasie?
Jak koń z grzywą rozwianą?
Kopyta twoje odmierzają lata.
Co cię popędza naprzód?
Wszak jeździec bezwolny,
ani ostrogi nie ma, ani bata?
A ty gnasz wciąż na oślep!
Zimą! Wiosna! Latem!
Żadne cię cugle zatrzymać nie mogą!
I nie dasz się kierować biednemu jeźdźcowi.
Prowadzisz sobie tylko znaną drogą.

Janina Jakoniuk

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *