Florencja i Werona – wspomnienia z Włoch

Słońce coraz częściej wychodzi zza chmur, w powietrzu pachnie wiosną. Pojawiły się bazie na wierzbie, pod włókniną kwitną przebiśniegi i proszą o odsłonięcie “zimowej koszulki“. Mimo, że w tym roku zima była łagodna i krótka ale na pewno wszyscy tęsknimy za ciepłymi i dłuższymi dniami. Biura Podróży kuszą ofertami wycieczek do południowych krajów. To wszystko, wyzwoliło we mnie wspomnienia z pobytu we Włoszech.

O Wenecji otoczonej ze wszystkich stron laguną, pisałam już na senior.bialystok.pl. Czas więc na Florencję i Weronę.

Florencja leży w Środkowej części Włoch i jest stolicą Toskanii. Zaliczana jest do najwspanialszych artystycznych ośrodków świata, gdzie narodził się renesans. W tym pięknym mieście w XV wieku mieszkało wielu wspaniałych artystów, którzy tworzyli swoje arcydzieła. Większość ich prac pozostała we Florencji.

Zwiedzanie miasta rozpoczęliśmy od placu Piazza del Duomo, gdzie są zabytkowe świątynie i katedry. Wstęp do nich jest odpłatny a kobiety obowiązuje przykrycie ramion. Olbrzymi plac jest zamknięty dla ruchu samochodowego. Wszędzie pełno straganów z pamiątkami. Wśród sprzedających słychać było polski język.

Do niewielkiego ośmiokątnego baptysterium prowadzą trzy bramy z brązowymi wrotami, przedstawiającymi postaci z ewangelii i życia patrona miasta, św. Jana Chrzciciela. Nazywane są Rajskimi Wrotami. Nieco dalej położona jest przepiękna katedra Duomo, zwieńczona jest największą kopułą świata, którą zbudował Brunelleschi nazywany nowym Ikarem – mitycznym bohaterem, który pokonał grawitację. Tajemnicę wzniesienia kopuły można poznać po wejściu do świątyni i pokonaniu 436 stopni. Problem z budową jej rozwiązano za pomocą lekkiej wewnętrznej czaszy z zazębiających się cegieł, na której opiera się cała zewnętrzna konstrukcja dachu. Z szacunku dla niebywałego osiągnięcia budowniczego ówcześni radcy miejscy wydali zakaz wznoszenia budynków wyższych od katedry.

Brunelleschi jako jedyny dostąpił zaszczytu pochówku w katedrze. We wschodniej części Piazza del Duomo znajduje się muzeum – Museo dell Opera del Duomo z bezcennymi rzeźbami – Maria Magdalena Donatella, Pieta Michała Anioła, czy zakapturzona postać św. Nikodema, którego twarz jest autoportretem Michała Anioła.

We wnękach zewnętrznych elewacji kościoła Orsanmichele znajdują się renesansowe figury świętych. Najcenniejszą rzeźbę św. Jerzego Donatella zastąpiono kopią, a oryginał jest w muzeum Bargello. Podobny los spotkał Dawida Michała Anioła. Dawidowi towarzyszy na placu mityczny założyciel Florencji Herkules.

Pod rządami Kosmy Pierwszego toskańska biurokracja tak się rozrosła, że trzeba było wybudować wiele nowych biur zwanych Uffizi. Obecnie tam mieszczą się największe zbiory sztuki włoskiej na świecie. Są też obrazy malarzy spoza Italii. Ciekawostką są portrety polskich królów. Wspaniałe jest też arkadowe przejście. Medyceusze poruszali się tym korytarzem między poszczególnymi pałacami, unikając zetknięcia się z ludem na biegnących niżej ulicach. Dzisiaj na Starym Moście są sklepiki złotników. Przy dużej ulicy handlowej Mercato Nuovo stoi brązowa figurka dzika. Pogłaskanie go po złotym nosie przynosi ponoć szczęście.

Florencję otaczają wzgórza, z których można podziwiać przepiękne miasto i rzekę Arno. Żeby zwiedzić dokładnie Florencję i jej wspaniałe świątynie trzeba kilku dni. My mieliśmy tylko jeden dzień ale wrażeń zostało bardzo wiele.

Następnego dnia byliśmy w Weronie, która kiedyś była osadą a dziś jest jednym z najzamożniejszych włoskich miast. Większość turystów odwiedza Weronę z powodu Romea i Julii. Uwiecznione przez Szekspira rodziny Capulettich i Montecchich istniały naprawdę, ale opowieść o nieszczęsnych kochankach jest od początku do końca zmyślona. Obok Piazza delle Erbe stoi średniowieczna kamienica ze słynnym balkonem. W środku jest muzeum i zapewne Pałac Ślubów, bo kiedy staliśmy pod domem Julii odbywał się tam właśnie ślub. Młodej parze zaśpiewaliśmy Sto lat.

Na Piazza Bra Werończycy gromadzą się w dzień i w nocy, aby robić zakupy, rozmawiać, spacerować w cieniu wspaniałej rzymskiej Areny. Często tam odbywają się miejskie targi, koncerty i opery.

Liczne w mieście place otoczone są barokowymi pałacami i gotyckimi wieżami.

Za najpiękniejszy renesansowy budynek w Weronie uważana jest Loggia del Consiglio. W pobliżu znajdują się groby członków rodziny della Scala, niegdyś władającej miastem.

Oprócz rządzącej rodziny, każde włoskie miasto musiało mieć świętego patrona. Niewiele wiadomo o żyjącym w IV wieku św. Zenonie, prócz tego, że był rybakiem. Jego najsłynniejszy cud jest tematem obrazu Nicolo Pisana w najpiękniejszym kościele w Weronie Basilica di San Zeno. Podczas połowu Zenon zauważył człowieka, którego wciągnęły do Adygi opętane woły. Uczynił znak krzyża, wypędził demony i uradowany podążył dalej swoją drogą.

Większość budynków w Weronie zbudowana jest z różowego marmuru i tonie w poświacie przypominającej blask zachodzącego słońca.

Podczas zwiedzania Włoch, towarzyszyła nam przepiękna pogoda. Mimo pokonywania wielu kilometrów, wieczorem chodziliśmy na plażę, popluskać się w ciepłej wodzie Adriatyku a później do licznych kafejek.

Polecam Włochy!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.