Blok – smak dzieciństwa

Pamiętacie takie noce z dzieciństwa kiedy sen nie przychodził. Gdzieś obok w kuchni zastygał blok, a wy nie mogliście doczekać się ranka. Powietrze w całym domu pachniało czekoladą i wanilią, nozdrza drażnione tym zapachem podsuwały najpyszniejsze fantazje…

Czasami zastanawiam się dlaczego dawne smaki i zapachy wracają do nas w jesieni życia.

W czasach kiedy półki sklepowe uginają się od przeróżnych słodyczy z całego świata, my marzymy o prostych słodkościach robionych przez nasze mamy. Czy to powrót do beztroskich chwil dzieciństwa. Dlaczego tak się dzieje?

Otóż ten najpiękniejszy i najszczęśliwszy czas dzieciństwa wraca do nas bo pamięć wsteczna uaktywnia się po 60 roku życia, wolny czas skłania nas do wspomnień. Coraz więcej tego co minęło doceniamy. Staramy się odtworzyć smaki, zapachy z dawnych lat.

Od pewnego czasu, jak to się mówi chodził za mną smak bloku z dzieciństwa, nawet świąteczne wypieki nie zdołały go zaćmić.

Kalorii ma to mnóstwo, ale pomyślałam a co tam żyje się raz, najwyżej zwiększę ciut swoją nadwagę. Byłam tak podekscytowana tą myślą, że nic nie było w stanie zaspokoić mojego łakomstwa i chęci na blok. Zapytałam o przepis moją 90 letnią mamę, ale nie bardzo umiała przypomnieć sobie wszystkie szczegóły. Poszperałam w starych przepisach i znalazłam przepis na blok:

Składniki:

  • 1 szklanka cukru
  • 0,5 szklanki wody
  • kostka masła
  • 4 – 6 łyżek kakao, mniejsza ilość kakao czyni blok bardziej mlecznym
  • laska wanili
  • 0,5 kg.- 0,4 kg mleka w proszku (nie może być granulowane)
  • 3 – 4 paczki herbatników Petit Beurre po 50g
  • bakalie lub same orzechy wg. uznania

Przygotowanie:

Cukier, wodę i masło rozpuszczamy na niewielkim ogniu, (pamiętajmy by nie zagotować), następnie mieszankę schładzamy. Do mleka w proszku dodajemy kakao i wanilię. Całość łączymy i mieszamy dokładnie na jednolitą masę (użyłam miksera). Herbatniki pokruszone i ew. bakalie mieszamy z cieplutką masą.

Całość przekładamy do jednorazowej keksówki ugniatając. Robimy to dokładnie by nie było pustych przestrzeni, Masa jest dosyć gęsta. Gotowy blok odstawiamy do całkowitego ostygnięcia. Następnie nacinając keksówkę wyjmujemy blok. Jak już jest twardy możemy kroić i zajadać się.

Smak ten przywołał w mej pamięci czas dzieciństwa, kiedy to z moimi braćmi zajadaliśmy się tym smakołykiem. Co za smak.

Od Świąt Bożego Narodzenia robiłam blok już kilka razy, zawsze zarzekając się, że to ostatni.

Karnawał w tym roku długi, bo trwa do 27 lutego. Mam już zamówienie od przyjaciółki. Blok zamiast tortu urodzinowego. To co? Karnawałowe szaleństwo na słodko trwa.

Smacznego.

Jedna odpowiedź na "Blok – smak dzieciństwa"

Dodaj komentarz
  1. Irena

    3 lutego 2017 at 13:19

    Pamietam te czasy gdy w sklepach byly pustki a wszystko na kartki.Wtedy robilam,Blok,czekolade,kulki.Do bloku dawalam orzechy garsciami ,gdyz w sadzie leszczyny obrodzily jak nigdy.P y c h a.Teraz na swieta robilam blok z biala czekolada i ryzem preparowanym z nawego przepisu,tez dobry.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *