Białystok, jakiego nie znacie

Jeżeli chcesz wiedzieć, gdzie w Białymstoku była ulica Mikołajewska, Bazarna i Tykocińska, jeżeli chcesz wiedzieć komu zawdzięczamy rozpowszechnienie picia buzy koniecznie przeczytaj książkę Andrzeja Lechowskiego „Sekrety Białegostoku”. Wspaniała i pouczająca lektura.

Książka przybliża nam dzieje Białegostoku od I połowy XIX wieku. Wtedy to na skutek zmiany przepisów celnych do naszego miasta przybyli, jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli, biznesmeni z branży włókienniczej, aby tu prowadzić działalność gospodarczą. To przyciągnęło biznesmenów innych branż. Nasze miasto stało się prężnym ośrodkiem przemysłowym. Powstawały zakłady, domy, kwitło życie towarzyskie, kulturalne. Powstawała infrastruktura miasta. Zdarzały się też historie pikantne.

Autor przedstawił też chwile rozkwitu Białegostoku z okresu PRL-u. Te czasy wielu z nas pamięta i sami możemy ocenić, co z tego zostało.

Pan Andrzej Lechowski ma niezwykły dar gawędziarski z dużą dozą humoru. Szarą rzeczywistość potrafi przedstawić w sposób zaciekawiający a powiedziałabym, że nawet uniwersalny dla różnych czasów. Na potwierdzenie tych słów przytoczę zdanie z opisywanej tu lektury dotyczące budowy w naszym mieście lotniska w czasach przedwojennych:

„Historia białostockiego lotniska to lokalna wersja popularnej piosenki Skaldów (…) o gonieniu króliczka. W piosence jednak chodziło tylko o nic nieznaczącą sytuację męsko-damską, gdy tymczasem w sprawie lotniska występującego jako króliczek idzie o marzenie zbiorowe.”

Dodaję, że książka wydana została w roku 2016. Więcej komentarzy nie dodaję, każdy czytelnik zrobi to sam po zapoznaniu się z dziejami naszego lotniska, gdyż w pewnym okresie i w pewnym zakresie ono funkcjonowało.

Aby zachęcić do lektury książki dodam jeszcze jeden cytat dotyczący historii naszego miasta:

„Rada Miejska zawsze była teatrem. Raz wystawiali dramat, innym razem grali komedię. Wiadomo, że oprócz repertuaru ważna jest obsada.”

Czy to nie jest majstersztyk i finezja?

Wydawnictwo KSIĘŻY MŁYN przedstawia, że dąży do zainteresowania mieszkańców swymi „małymi ojczyznami”, poznawania ich dziejów. W mojej opinii książka „Sekrety Białegostoku” taką rolę spełnia. Wynotowałam sobie przedstawione w książce adresy obiektów i wzbogacona o ich historię wybieram się na spacer po Białymstoku, aby lepiej poznać moje rodzinne miasto, powspominać dawne czasy i w przyszłości zabierać na takie wędrówki odwiedzających mnie gości.

Andrzej Lechowski „Sekrety Białegostoku”, KSIĘŻY MŁYN Dom Wydawniczy, Łódź 2016

Jedna odpowiedź na "Białystok, jakiego nie znacie"

Dodaj komentarz
  1. LP

    2 lutego 2017 at 14:48

    Olu zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki.Na razie słucham w odcinkach czytanych przez autora w Radio Białystok. Ciekawa i pouczająca

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *