Aleksander Szturman. Artysta w podróży

10 czerwca miałam przyjemność uczestniczyć w niezwykłym wydarzeniu, na które czekałam z dużym zaciekawieniem. Byłam na wernisażu wystawy zatytułowanej: ”Aleksander Szturman. Artysta w podróży”. Podziwiałam 120 obrazów, które nie tylko na mnie wywarły niesamowite wrażenie.

Od pewnego czasu było mi wiadomo, iż trwa konserwacja pokaźnej kolekcji prac malarskich zapomnianego, a wybitnego wileńskiego malarza – kolorysty, Aleksandra Szturmana. Po śmierci artysty w 1944 roku obrazy jego, pokonując zawiłe ścieżki, trafiły do Muzeum Narodowego w Warszawie.

W 1987 roku ówczesny dyrektor muzeum prof. Stanisław Lorenc podjął decyzję przekazania 120 obrazów do Muzeum Podlaskiego. To był wielki gest, ale i jednocześnie podrzucone kukułcze jajo, bo obrazy były w stanie bardzo złym, malowane wówczas impulsywnie. – stwierdził dyrektor Andrzej Lechowski wspominając tamte czasy.

Kolekcja przetrwała w magazynach Muzeum Podlaskiego wiele lat w oczekiwaniu na szczęśliwy los. Wreszcie w 2013 roku udało się zorganizować grupę ludzi, która realizowała międzynarodowe przedsięwzięcie polsko–litewskie pod egidą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przyszedł czas na Aleksandra Szturmana i dzięki współpracy Muzeum Podlaskiego i Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie w cyklu trzyletnim przeprowadzono kompletną konserwację. – kontynuował dyrektor muzeum.

I tak po 72 latach od śmierci artysty obrazy, po odzyskaniu właściwego blasku i świetności, zostały zaprezentowane publicznie. Gdy po raz pierwszy pokazano je właśnie na indywidualnej wystawie w Muzeum Podlaskim mimo, iż mało u nas znane, spotkały się z dużym zainteresowaniem. Białostoczanie trzeba przyznać, przybyli na wernisaż licznie, mimo kapryśnej pogody.

Kształt twórczości Szturmana wyznaczał przede wszystkim kolor. Poszukiwał go między innymi w architekturze, która była jednym z wiodących tematów jego twórczości. Jego dorobek charakteryzują obrazy z licznych podróży. Odbywał je po Europie m. in. do Anglii, Francji, Włoch i Holandii. Jego prace są swoistym atlasem po najznakomitszych zakątkach Europy i Polski. Celem ich było zdobywanie doświadczeń, poznawanie obcych kultur, przenoszenie na rodzimy grunt innowacji z zakresu malarstwa.

To piękne malarstwo przedstawia głównie widoki włoskich miast: Asyżu, Sieny, Florencji, a także Wilna. Szturman kościół św. Franciszka malował wielokrotnie. Odwiedzał również holenderski Rotterdam. Uwieczniał wąskie, kręte uliczki ze zwartą zabudową i malownicze fasady domostw, skontrastowane z błękitem nieba. Kazimierz Dolny zachwycał artystę architekturą i położeniem. Niezwykle emocjonalny sobie właściwymi środkami zamyka to urokliwe miejsce w swoich obrazach.

Szturman był nieprzeciętnym kolorystą, wrażliwym na barwę, którą operował w niezwykle szerokiej skali, szukając wciąż nowych środków wyrazu. Malował więcej pejzaży niż martwej natury. Podczas swych długich wędrówek potrafił wtopić się w krajobraz, by zamknąć go idealnie w swoich obrazach. Są też w jego twórczości nieliczne portrety.

Więcej o artyście na www.kiwiportal.pl.

Szerokiej wiedzy o artyście i jego dziełach dostarcza albumowe wydanie – ALEKSANDER SZTURMAN (1869-1944) MALARSTWO. KOLEKCJA MUZEUM PODLASKIEGO W BIAŁYMSTOKU

Autorzy: Wojciech Szafrański, Katarzyna Karpińska, Aleksandra Kuszlis–Grygołowicz

Czytam w nim:

Szturman malował przy użyciu różnego rodzaju szpachelek, lub szerokich, sztywnych pędzli, które w gęstej farbie olejnej pozostawiały wyraźny dukt. Mieszał farby bezpośrednio na płótnie, często za pomocą drobnych plam umieszczanych jedna przy drugiej. Nie wszystkie prace posiadają jednak tak rozbudowaną fakturę. Niekiedy wykonując szkice stosował rozcieńczone farby. Grubość warstw malarskich obrazach Szturmana ma bardzo dużą rozpiętość, począwszy od cienkiej, transparentnej warstwy, przez którą przebija kolor zaprawy, aż po wysokie, rozbudowane impasty spiętrzone na skutek dynamicznej i ekspresyjnej pracy.

Wystawa będzie czynna do końca sierpnia 2016 r.

Potem przyjdzie czas na Wilno. Trafi podobno do Pałacu Tyszkiewiczów na Zatroczu.

Z racji licznych wątków włoskich tej kolekcji, pojedzie też prawdopodobnie do tego kraju. Myślę, że wystarczająco długo trwająca wystawa pozwoli nie tylko Białostoczanom zapoznać się z twórczością trochę zapomnianego artysty.

4 odpowiedzi na "Aleksander Szturman. Artysta w podróży"

Dodaj komentarz
  1. LP

    27 czerwca 2016 at 16:01

    No nareszcie się ujawniłaś! Brakowało nam Ciebie Marianno.Dziękuję za świetny artykuł.
    Tak zachęcająco napisałaś o tej wystawie, że na pewno ją obejrzę.Pozdrawiam

    Odpowiedz
  2. Marianna

    28 czerwca 2016 at 14:21

    Pozdrawiam również i życzę artystycznych doznań nie tylko podczas oglądania wystawy,ale i licznych koncertów,które mają miejsce w Białymstoku.

    Odpowiedz
  3. Krystyna

    28 czerwca 2016 at 14:56

    Twój artykuł Mario tak mnie zainteresował, że postanowiłam zapoznać się z twórczością tego wybitnego malarza, odwiedzając wystawę jego obrazów.

    Odpowiedz
  4. Marianna

    1 lipca 2016 at 11:55

    Chciałam Was odwiedzić na kolegium dzisiaj, na dzień przed wyjazdem do sanatorium ,ale mi się nie udało:( O szczegółach porozmawiamy jak wrócę.Odnośnie wystawy – gorąco polecam.
    Z pozdrowieniami.M.B.
    Ps.Dziękuję za polubienia,są budujące.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.